06 lipca 2017

Od Adelaide CD Aiden'a

Aiden zabrał mnie w kolejne miejsce, które miało posłużyć jako schron. Następnie przyniósł posiłek, który wspólnie zjedliśmy, a potem poszliśmy spać. Położyłam się na swoim łóżku i zasnęłam.
~
Z dymu wyłania się pewna kobieta, która podchodzi do mnie i mówi:
- Jestem coraz bliżej.
~
Zerwałam się szybko z łóżka. Był środek nocy, a Aiden smacznie spał. Wyjrzałam ukradkiem przez okno. Zobaczyłam jak duży, czarny pojazd podjechał pod budynek. Wzięłam szybko z półki przy łóżku kastet, pistolet i naboje. Szybko podeszłam do Aidena, aby go obudzić. Delikatnie potrząsnęłam nim. Chłopak otworzył oczy szeroko i popatrzył na mnie.
- Oni już tu są - wyszeptałam.
Aiden zerwał się szybko z łóżka i wziął broń oraz amunicję. 
- Chodź - powiedział wybiegając z pokoju.
Udało nam się cichaczem wyjść z budynku ukrytym przejściem. Pobiegliśmy do auta, przy którym nikogo nie było. Kiedy już do niego wsiedliśmy, Aiden cicho wyjechał, po czym nacisnął gaz. Padło parę strzałów i zgubiliśmy wroga za sobą.
- Jak ty ich wykryłaś? - spytał energicznie chłopak. - Słyszałaś jak podjeżdżają, czy czatowałaś całą noc?
- Miałam sen - patrzyłam przed siebie.
- No opowiadaj - kazał Aiden.
- Wydaje mi się, że w tej organizacji jest... moja matka - wzięłam oddech i opowiedziałam Aidenowi o moim śnie.

Aidi? c:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonany przez prudence.