08 lipca 2017

Od Adelaide CD Theo

Wraz z Theo do pierwszej w nocy oglądaliśmy film, a mianowicie bardzo dobrą komedię. Po skończonym seansie chłopak odprowadził mnie do mojego pokoju i po pożegnaniu i zamknięciu pokoju od środka, udałam się umyć i przebrać. Kiedy już to zrobiłam, od razu położyłam się spać.
Delikatna muzyka budzika, obudziła mnie.
- Jeszcze pięć minut - powiedziałam zaspana i wyłączyłam budzik, ucinając sobie "krótką" drzemkę.
Zerwałam się nagle i spojrzałam na telefon. Za 30 minut miała się odbyć już druga lekcja. Zwlekłam się z łóżka i leniwym krokiem poszłam się ogarnąć. Te pół godziny zajęło mi zbieranie się. Wyszłam z pokoju ze świadomością, iż na lekcję już jestem spóźniona. Szłam sobie spokojnym krokiem i nagle, niespodziewanie wpadł na mnie Theo, wypadając jak huragan ze swojego pokoju. Przeprosił za zajście. Zapewniłam, że nic się nie stało. Najwyraźniej nie tylko ja się spóźnię...
- Chyba nie powinniśmy byli siedzieć do późna. - zaśmiał się.
- E... - machnęłam ręką. - Moim zdaniem warto było - dodałam.
Poczułam dosyć znajomy zapach w powietrzu. Wciągnęłam powietrze nosem i zastanowiłam się chwilę.
- Idziemy? - zaśmiał się Theo przyglądając się mi.
- Tak, tak - dotrzymałam mu kroku.
- Co tak Cię zainteresowało? - podśmiewał pod nosem.
- Poczułam dosyć znajomy mi zapach męskich perfum.
- Może mojego współlokatora Aidena?
- Jesteś z Aiden'em w pokoju? - zdziwiłam się.
- Tak... znasz go?
- No widzisz jaki ten świat mały - powiedziałam zatrzymując się przy klasie, w której odbywały się moje zajęcia. - To do zobaczenia! - uśmiechnęłam się lekko.
- Do kiedyś - odpowiedział Theo idąc dalej szybkim krokiem.
Weszłam do klasy i przepraszając nauczycielkę za spóźnienie, usiadłam w swojej ławce z tyłu sali. Ech, francuski... niby kontynuacja po dawnej szkole, a wymagania profesorki takie, że szkoda gadać...
Po całym dniu zapełnionego lekcjami, udałam się powolnym krokiem do swojego pokoju, aby odłożyć plecak. Los chciał, że znów trafiłam na Theo, który wracał do swojego pokoju po skończonych zajęciach. 
- Witam znowu - zaśmiał się.
- Ja również - odpowiedziałam.
- Co masz zamiar robić po lekcjach? - spytał zaciekawiony.
- W sumie to chciałam przejść się do parku... masz czas? 
- Akurat mógłbym wyjść z psem...
- Masz pieska? - spytałam ożywiona i chętna poznania zwierzątka.

Theo? c:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonany przez prudence.