07 lipca 2017

Od Mii CD Theo

Gdy tylko chłopak wyszedł z bronią na korytarz, spojrzałam na niego mało zadowolona.
- Lepiej będzie jak ty go weźmiesz. Żadnego z tego dla mnie pożytku. - stwierdził cicho.
Miałam już chwycić za broń, lecz nagłe usłyszałam jak otwierają się drzwi jednego z pokoi nauczycieli. Dotknęłam chłopaka za ramie i przeniosłam się mojego pokoju, co nawet się udało.
- Nigdy nie pokazuj się z bronią w internacie czy głównym budynku - stwierdziłam dość ostro - Od razu wywalają z akademii i nakładają karę - dodałam odbierając broń od Theo.
Schowałam ją do skrytki pod łóżkiem i cicho westchnęłam.
- Idź lepiej do siebie. A jak znajdziesz ktosia, który Ci to wysłał - spojrzałam na chłopaka, który stał z założonymi rękoma na torsie - Daj znać - dodałam z powagą
- Sam sobie też poradzę - mruknął pewny siebie. Pojawiłam się tuż przed nim i nieznacznie się uśmiechnęłam.
- Nigdy nie odmawiaj pomocy od osoby, która przesiedziała w mafii całe dzieciństwo - powiedziałam spokojnie rozwalając włosy chłopaka - Dobranoc - dodałam cicho się śmiejąc.
Theo cicho westchnął i wyszedł spokojnie zamykając drzwi za sobą. Gdy już miałam zdjąć z siebie koszulkę, te jednak się lekko uchylił i pojawił się w nich Theo.
- Serio chcesz mi pomóc ? - spytał szybko
- Tak - odpowiedziałam cicho się śmiejąc
- To.. dobranoc - powiedział i zniknął już w swoim pokoju.
Westchnęłam i przebrałam się w piżamę, po czym od razu zasnęłam w swoim łóżku.
***
Rano obudziło mnie szturchanie i ciche wołanie mojego imienia. Gdy otworzyłam oczy ujrzałam Theo, który coś próbował mi przekazać. Podniosłam się do siadu i przetarłam twarz kontaktując się z rzeczywistością.
- Znalazłem coś - powiedział bacznie mi się przyglądając
- Daj mi chwilę, ogarnę się i przyjdę - oznajmiłam od razu wstając.
Chłopak opuścił pokój, a ja chwyciłam świeże ubrania i poszłam pod prysznic. Będąc już w swoim pokoju, wysuszyłam i wyprostowałam włosy oraz nałożyłam bardzo delikatny makijaż na twarz, w sumie to tylko krem lekko brązujący, czarne kredka i tusz na oczach.
Poszłam do pokoju Theo i mojego brata. Zatrzymałam się pod drzwiami gdyż usłyszałam ich rozmowę.
- Jesteś chyba głupi że Mia Ci pomoże - powiedział wkurzony Aidi, który widocznie zauważył jakieś dane Theo
- Sama wczoraj się zgodziła - odparł współlokator.
Bez pukania w drewno weszłam do środka od razu rozdzielając chłopaków od siebie.
- Maska zrobiona ? - spojrzałam na brata, który nieco się zdziwił - Może mi się przydać w najbliższym czasie - dodałam
- No tak - mruknął oddając mi moją własność - Chyba nie zamierzasz.. - zaczął
- Daj mi spokój już, okey ? - syknęłam uspokajając go - Przecież wiesz jak wyglądają moje misje i potrafię sobie poradzić - dodałam nieco ciszej.
Odwróciłam się w stronę Theo, który widząc mój wzrok, zasiadł za komputer ukazując mi jakieś dane. Podeszłam do niego i nachyliłam się nad biurkiem. Aidi w tym czasie wyszedł, ewidentnie wkurzony.
- Więc, co znalazłeś ? - spytałam spokojnie trzymając swoją maskę w ręku.

Theo ? Mała wyprawa się szykuję ;>>>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonany przez prudence.