15 sierpnia 2017

Od Crystal CD Elayz'y

Dziewczyna na początku wahała się, czy przyjąć propozycje gry, jednak ostatecznie wyszła na parkiet. Podałam jej do rąk delikatnie piłkę i poszłam po drugą dla mnie. Kiedy wróciłam z kantorka, Elayz'a stała dalej w tym samym miejscu czekając na mnie. Podeszłam do niej.
- Aby uniknąć poważniejszych kontuzji, lepiej się najpierw rozgrzać, nieprawdaż? - uśmiechnęłam się.
- Jasne - odpowiedziała nieśmiało.
Wraz z Elayz'ą przeprowadziłyśmy dobrą rozgrzewkę, po której przeszłyśmy do gry. Wykonywałam głównie rzuty z pół dystansu i nie używałam skrzydeł, aby było fair. Z resztą, same zniknęły w połowie rozgrywki. Nie liczyłam punktów, gdyż świetnie się grało, a mi one do szczęścia nie były potrzebne.
Kiedy już widziałam, że Elayza trochę się już zmęczyła, nie chciałam odebrać jej wszystkich sił, dlatego na tym etapie zakończyłam rozgrywkę.
- Mam świetny pomysł - zaczęłam.
Elayza podparła dłonie o kolana, a jej piesek podbiegł ją polizać po dłoniach.
- Może przeszłybyśmy się za kwadrans do baru na plaży? Mają tam świetne sorbety - uśmiechnęłam się.
- W sumie... to okej - odpowiedziała biorąc psa na ręce.
- To przed akademią za kwadrans.
Udałyśmy się do swoich pokoi. Wzięłam szybki prysznic i przebrałam się na wygodne ciuchy. Następnie udałam się na miejsce spotkania. Elay'zie towarzyszył jej piesek, co oczywiście mi nie przeszkadzało. Udaliśmy się (w trójkę) do baru na plaży.

Elayza?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonany przez prudence.