21 września 2017

Od Alexandra cd Megan

Wyszedłem, nie chcąc już dłużej przeszkadzać dziewczynie. Cała ta konwersacja przebiegła dość dziwnie i miałem wrażenie, że dziewczyna odpowiada z grzeczności. Nie chciałem się narzucać. Po prostu wyszedłem. Postanowiłem jednak nie wracać jeszcze do pokoju. Wieczory są jeszcze ciepłe, więc dlaczego nie skorzystać i wyjść na świeże powietrze. Będąc jeszcze w domu dziecka, spędzałem całe dnie na zewnątrz. Z resztą i tak nie znałem tutejszej okolicy. Teraz miałem okazję, by ją trochę poznać.
Szedłem przed siebie licząc na to, że trafię niedługo w jakieś ciche i spokojne miejsce. W sumie o tej porze, to wszędzie było cicho i spokojnie. Ja szukałem jednak tego czegoś.
W końcu po jakimś czasie odnalazłem pewne miejsce. Nie było stąd daleko do akademii. Samo miejsce samo w sobie mnie urzekło. Zawsze lubiłem spędzać czas w pobliżu wody. W ciepłe dni uwielbiam popływać lub po prostu się schłodzić. Panowanie nad wodą. To by było coś. Nie to co jakieś głosy. Ludzie z problemami psychicznymi mają taki sam dar co ja. Mało pocieszające. Szedłem wzdłuż jeziora do czasu aż nie zauważyłem mostu. Pomyślałem, że będzie to idealne miejsce żeby usiąść i po prostu poobserwować tutejszą przyrodę. Ten plan za chwile stał się fikcją. Dojrzałem postać w oddali. W tym samym czasie zacząłem również słyszeć cichy głos. „Wpadnie do wody”. Co chwila słyszałem jak to zdanie powtarza się w mojej głowie. Zacząłem iść w stronę postaci by ją ostrzec. Dopiero po chwili zorientowałem się, że było to nowo poznana dziewczyna. Teraz szedłem jeszcze szybciej.
Megan nie usłyszała jak podchodzę do niej.
-Megan?-odezwałem się cicho. Ta odwracając się w moją stronę, ześlizgnęła się z mostu i wpadła do .wody. Nim zdążyłem jakkolwiek zareagować, dziewczyna już podniosła się o własnych siłach.
-Ja bardzo przepraszam. Nie chciałe…-nie dała mi dokończyć.
-W porządku- powiedziała, starając się chociaż trochę odsączyć ubrania. Dopiero teraz zauważyłem, że była z psem. Pies zaczął na mi warczeć. Znów zrobiłem coś źle. Co musi być ze mną nie tak. Po jej wyrazie twarzy wdać było, że nie jest zadowolona. Zdjąłem z siebie sweter i podałem go dziewczynie. Zaczynało się robić chłodno, a dziewczyna była cała przemoczona. Mi nic nie będzie, jednak ona może się przeziębić
-Wiem, że to nie wiele, ale przyda ci się coś suchego na powrót. Jeżeli chcesz wracać oczywiście- sam nie wiedziałem co mówię. Byłem dość zdenerwowany całą tą sytuacją. Dziewczyna uniosła jedną brew-A tak oczywiście odwrócę, jeśli zechcesz się przebrać- odparłem cały czas usiłując dać dziewczynie sweter.

Megan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonany przez prudence.