14 września 2017

Od Crystal CD Owen'a

Dla dobra sprawy byłam zmuszona iść z watahą, aby Owen mógł zostać sam i spłoszyć jakiś kłusowników, nie wiem za bardzo o co chodziło. Byłam tylko świadoma tego, że muszę się udać z wilkami w jakieś oddalone miejsce i uniknąć spotkania z nieprzyjaciółmi. Wcześniej jednak miałam dosiąść wilka, co było dla mnie dosyć dziwnym przeżyciem.
Ukryliśmy się gdzieś na końcu lasu, dokładniej w terenie otoczonym przez drzewa i wysokie krzewy. Była to tak jakby taka "jaskinia liściasta", przez której ściany nic nie było widać. Kiedy po około 10 minutach usłyszeliśmy kroki. Siedzieliśmy cicho w ukryciu, a wkrótce kroki ucichły.
- Wyjdę na zwiady - zdecydowałam i nie czekając na odpowiedź wilków, opuściłam schronienie.
Kryjąc się za każdym drzewem na drodze, obserwowałam dokładnie tereny w okół mnie. Wkrótce jednak, natrafiłam na pułapkę, która związała mnie w sidła i zawiesiła na drzewie. Zaczęłam się szarpać i próbować wydostać, jednak nie zmieniało to niczego. Wtedy pojawił się "smok", co mi było na rękę, gdyż zyskałam pazury, dzięki którym mogłam rozciąć siatkę, jednak z każdą chwilą posiadania daru, czułam się coraz gorzej. Głowa zaczynała mnie niemiłosiernie boleć i starałam jak najszybciej się wydostać z pułapki. Kiedy wreszcie mi się to udało, upadłam na ziemię i chwyciłam się za głowę. Jedyne co jeszcze odczuwam to ogromną złość i adrenalinę.
Crystal straciła na chwilę przytomność. W tym czasie łowcy pojawili się w tym samym miejscu, gdyż sprawdzali pobliskie pułapki - czy czasem czegoś nie złapali. Zgromadzili się w okół leżącej kobiety i z zadziwieniem przypatrywali się jej odmienności. Nie wiedzieli sami jak zareagować i co powiedzieć.
W tym momencie Crystal zdążyła się przebudzić. Czuła ogromną chęć mordu i nie myślała o niczym innym. Szybko poderwała się w górę, a łowcy oddali w jej stronę parę strzałów, których smoczyca zgrabnie uniknęła.
Pierwszy, drugi, trzeci... szło kolejno, Crystal zabijała bez opamiętania, bardzo szybko unikając każdego ataku. Krew była wszędzie, jak i na samej smoczycy. W końcu dokonała żywota wszystkich łowców, a w już po chwili autem podjechał Owen, który niczego jeszcze nieświadomy wyszedł z pojazdu i najpierw wystraszony krwią na ubraniach Crystal podszedł. Kiedy dziewczyna go zobaczyła, a Owen zrozumiał, że to Crys zabiła wszystkich łowców, wyczuł jej emocje i z lekkim przerażeniem popatrzył na dziewczynę. Nie wiedział jeszcze, że jej zachowanie to skutek uboczny podanego przez tajną organizację serum. Wtem Crystal chciała pochwalić mężczyznę na ziemię, jednak w trakcie lotu odzyskała świadomość i szybko zmieniła kurs, jednak działo się to na tyle szybko, że nie mogła zdecydować gdzie wyląduje.

Gdy zmieniłam kurs, uderzyłam z impetem w drzewo, po czym padłam na ziemię. Poczułam ogromny ból po upadku w kolanie i na głowie. Szybko dotknęłam głowy, po czym spojrzałam na dłoń, która miała kontakt z raną. Widniały na niej wyraźne ślady krwi. Wtedy zaczęłam łączyć fakty i zastanawiać się jak się tutaj znalazłam, jednak nie mogłam niczego zrozumieć. Podniosłam się z podłoża podpierając na rękach, a nogą nie dotknęłam podłoża, gdyż każdy kontakt z nim kończył się boleścią kolana. Oparłam się o drzewo i ujrzałam Owena stojącego naprzeciwko. Nic nie mówił, a ja odwróciłam się za siebie i ujrzałam zabitych łowców. Później spojrzałam na swoje ciuchy i zrozumiałam co się stało. Napłynęły mi łzy do oczu.
- Jestem potworem - spojrzałam w dół.
Nagle miałam mroczki przed oczami. Zjechałam w dół opierając się o drzewo.

Owen?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonany przez prudence.