29 października 2017

Od Owen'a cd Katfrin

Dziewczyna odrzuciła moją propozycję pomocy pomimo iż wiedziałem co chcę uczynić. Ja jednak nie zamierzałem odpuścić, gdyż muszę zadbać o bezpieczeństwo każdego.
Wróciłem do swojego domu i przejrzałem mój niewielki magazyn broni. Wojsko jednak miało swoje plusy gdyż posiadałem większość broni. Od karabinów ciężkich po małe pistolety jednoręczne.. Jednakże amunicja do ciężarówek była ograniczona. Przejrzałem kilka średnich i wybrałem jeden lekki oraz pistolet o dużym kalibrze. Jego srebrne dodatki dodawały mu agresji, a moc wyrzutu pocisku była największa ze wszystkich pistoletów jednoręcznych jakie posiadałem.
Spakowałem dwie bronie do walizki oraz ze dwa sztylety. Ubrałem się w nieco ciemniejsze ubrania i zasiadłem na górnym piętrze domu. Wyjąłem drona z szafy i odpaliłem kierując się nim w stronę akademii. Na monitorze widziałem wszystko co widziała "zabawka". Obce auto podjechało pod bramy akademii, a mężczyzna chował coś pod maskę. Nie zdziwiłoby mnie to, gdyby nie to, że Katfrin ma jakąś akcję. Wróciłem dronem do domu i zamontowałem mu na górne skrzydło nadajnik GPS. Maszyna wróciła do auta i podpięła urządzenie pod pojazd. Nic trudnego.. Gorzej jak ktoś się skapnie.
   Godzina była co raz bardziej późniejsza, a wóz stał w tym samym miejscu. Zrobiłem sobie kawę i zasiadłem na balkonie domku. Po jakimś czasie dało się usłyszeć piszczenie z komputera, które wskazywało na to, że auto ruszyło.. A w nim pewnie dziewczyna. Zabrałem walizkę oraz radio ze sobą po czym wsiadłem do auta i ruszyłem w ślady nadajnika.
   Dojechałem znacznie daleko, lecz w wybrane miejsce. Moje auto że było duże, było też widoczne, lecz nic nie poradzę, że w małych autach czuję się jak w klatce..
- 01. Odwołać wszystkie patrole w mojej okolicy - powiedziałem przez radio i otrzymałem pozytywne rozpatrzenie mojej komendy.
Wysiadłem z auta i zostałem "miło" przywitany przez jasnowłosą dziewczynę.
- Więc wróć do swoich obowiązków i nie wkładaj swoich trzech groszy do mojego planu - rzekła i odwróciła się do mnie tyłem kierując się do jakiegoś domu. Chwyciłem ponownie za radio.
- 01. Wszcząć nocny patrol w mojej okolicy - powiedziałem idąc do swojego auta.
Cały czas wsłuchiwałem się w kroki dziewczyny, która nagle się zatrzymała. Szurnęła butem co znaczyło, że się obróciła.. Kroki nagle przyspieszyły w moim kierunku. Chciałem już otworzyć drzwi mojego auta, lecz nagle zostałem do niego przygwożdżony.. celowo nie omijałem jej zamiaru.
- Coś Ty właśnie zrobił ? - syknęła przykładając mi ostrze do gardła
- Nie chciałaś mojej pomocy - oznajmiłem z ironicznym uśmiechem i zblokowałem je dłoń by nie zraniła mnie ostrzem - Więc wszcząłem patrole - szepnąłem delikatnie "odstawiając" pannę na bok.
- Masz je odwołać - zasyczała przez zaciśnięte zęby, a do tego emanowała złością.
- Zrobię to tylko dla tego, by nie mieć ofiar w uczniach akademii - warknąłem stawiając się jej - Nawet jeśli uważasz siebie za nie wiadomo jakiego morderce - dodałem znacznie spokojniej i ponownie odwołałem patrole.
Dziewczyna puściła parę i wróciła stanowczym krokiem w wcześniej wymierzonym kierunku. Ja zaś wsiadłem do auta i udałem się w inne miejsce, lecz tak, by mieć widok na dom do którego wchodzi jasnowłosa. Może i nie chciała pomocy, ale tej nocy właśnie miała być patrolowana ta okolica. Ubrałem na siebie bluzę, gdyż zrobiło się nieco chłodniej i usiadłem wygodnie w fotelu obserwując okolicę.

Katfrin ? xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonany przez prudence.